Krakowski blog kulinarny na emigracji. Londyn od kuchni. Kurczak tikka, crumpets, marmite i cider. Mind the gap!


Real Time Web Analytics
Nasz Newsletter
* indicates required
wtorek, 22 marca 2011
Przepisy dla pana Prezesa
Z dzisiejszej gazety spoglądał na nas Jarosław Kaczyński na zakupach. Prezes największej opozycyjnej partii w sklepie to nie byle wydarzenie, porównywalne chyba tylko z momentami, w których Kim Dzong Il patrzy na rzeczy. Zawsze bacznie śledzimy najnowsze nabytki celebrytów (torebki Matki Boskiej Kożuchowskiej, buty Mai Sablewskiej, dziewczyny Wojewódzkiego i chłopaków Dody), postanowiliśmy więc sprawdzić, co nabył Prezes, by niezwłocznie udać się do sklepu i chociaż przez chwilę pożyć tak, jak on.

I tu konsternacja. Jajka, cukier, ziemniaki, jabłka, piersi z kurczaka i bochenek chleba? Co miał w zamyśle nasz bohater, komponując tę listę, nie wiadomo. Tusk się nie przestraszył, ekspedientki nie pisnęły ani słówka, a Jarosław Kaczyński został z siatką pełną zupełnie przypadkowych produktów.

Panie Prezesie! Nie jest pan sam! Ekipa Stu procent masła w maśle niezawodnie nadchodzi z pomocą. Specjalnie dla Pana skomponowaliśmy te jedyne w swoim rodzaju przepisy. Musimy przyznać, nie było łatwo - niezwykle rzadko zdarza się nam planować zakupy na podstawie tego, co kilka lat wcześniej powiedział nasz główny adwersarz. Mimo to nie żądamy honorarium, poniższe porady publikujemy dla Pana gratis.

Po długiej naradzie, której elementem było założenie, że jak każdy prawdziwy Polak posiada Pan w domu sól i wodę oraz kuchenkę gazową, ustaliliśmy poniższe menu (porcje na dwie osoby, można kogoś zaprosić!):

Przystawka: tortilla de patatas, wersja wielkopostna
Składniki:    4 ziemniaki
 4 jajka
 sól
uwaga: co prawda w zakupach nie było żadnego tłuszczu, ale sąsiedzi na pewno pożyczą łyżkę oleju - skoro są ciężkie czasy to trzeba współpracować! Ewentualnie można też zdrowo, usmażyć bez tłuszczu na żeliwnej patelni.

Umyć i podgotować ziemniaki. Następnie obrać i pokroić w plasterki. Podsmażyć na patelni, posolić i dodać do wybitych wcześniej do miski i wymieszanych jajek. Wylać na patelnię. Smażyć, aż całość zetnie się od spodu i będzie odchodzić od  patelni. Przewrócić, pomagając sobie talerzem i smażyć z drugiej strony. Można dosolić do smaku.


Danie główne: pieczone kurczę z ziemniakami i jabłkiem.
Składniki: 4 ziemniaki
2 jabłka
2 piersi z kurczaka
sól

Ziemniaki podgotować (można razem z ziemniakami do przystawki); obrać. Pierś kurczaka natrzeć solą i odstawić. Jabłka przeciąć na pół, wyjąć gniazda nasienne. Wszystko ułożyć na blasze do pieczenia i wstawić do piekarnika nagrzanego do 220 stopni, podlać odrobiną oleju od sąsiadów, o ile zechcieli pomóc. Jeśli nie, damy sobie radę bez ich łaski! Po 20 minutach zmniejszyć temperaturę. Podlać wodą. Po kolejnych 15 minutach wyjąć kurczaka i jabłka (sprawdzić, czy się ładnie rozpiekły), zwiększyć temperaturę do maksimum i podpiekać ziemniaki przez kolejne 5 minut. Podawać od razu.


Deser: grzanki z jabłkową marmoladą na ciepło
Składniki: dwie kromki chleba
dwa duże jabłka
dwie łyżki cukru
woda, ile zabierze
Pokroić jabłka w drobniutką kostkę. Włożyć do małego rondelka, dodać cukier i około 1/3 szklanki wody. Postawić na bardzo małym ogniu, zamieszać. Po chwili sprawdzić, czy jabłka wchłonęły wodę, jeżeli tak, dodać kolejne 1/3 szklanki, zamieszać. Podsmażać tak aż do momentu, kiedy jabłka zupełnie się rozpieką. Zdjąć z ognia. Kromki chleba stostować, podpiec lub podsmażyć. Posmarować gotową marmoladką, podawać.

Smacznego!

A następnym razem, drogi panie Prezesie, kiedy będzie się Pan wybierał na zakupy, proszę nie zapomnieć o puszce karmy dla kota. Kolejnej takiej wpadki żaden kot nie wybaczy.


To Henryk i Czarny. Oni nie wybaczają nigdy.
niedziela, 15 sierpnia 2010
Rozwiązanie konkursu i nagrody! Nagrody!
I wreszcie jest! Długo oczekiwane i wytęsknione rozwiązanie naszego urodzinowego konkursu! 

Dziękujemy wszystkim za zgłoszenia przysłane wszystkimi możliwymi kanałami - jury, w składzie standardowym, miało ciężkie zadanie, żeby wybrać cztery najlepsze odpowiedzi. Ale oszczędżmy Państwu zwyczajowych spiczów i przejdźmy do meritum. 

Równorzędne cztery pierwsze nagrody (drugich i trzecich nie przyznano) otrzymują:

Jul i Cukrowa Wróżka za kreatywne spojrzenie na potrawę:
Jul: Jak dla mnie jest to nadziana i upieczona biała papryka:) 
A wyglądem troche przypominają hot dogi:) Więc mogą to być hot dogi do diety białkowej:D

Cukrowa Wróżka: Nie mam wątpliwości, że jest to coś faszerowanego lub nadziewanego, czyli coś wepchnięte w inne coś. W tym wypadku różowe w żółte. Żółte - mamy do czynienia z warzywem? Taki połysk skórkowaty...
W środku - oj. Mięso? Ale żeście dali zadanie! Cosik czerwonawego, trochę jak czerwona fasolka. Przynajmniej z koloru! Widzę też chyba na horyzoncie jakąś połówkę orzecha laskowego, tonącą jak rozbitek w tym farszu. Dobrze, że ma do towarzystwa zielone, urocze listeczki (mogą grać syrenki, prawda?). A listeczki sugerują, że i w samym farszu są jakieś ziółka. Chyba... Niczego nie można być pewnym. No, może tego, że jest sól. Na 99,9%.
Nie ma co zgadywać. Może lepiej powiem, jakie odpowiedzi nasunęły mi się pierwsze:
1)roztopiony hotdog - uderzające podobieństwo!(jak to możliwe?! No ale te nasze obecne upały, kto wie...)
2)proszę się nie śmiać, aczkolwiek:
tułów jakiejś operowej divy, która założyła przyciasny, żółty gorsecik. Tzn. tułowia i to w większej ilości, co budzi skojarzenia z jakimś brutalnym mordem, ale to podpowiada dopiero logika, a nie kreatywność.

Te hot-dogi i tułowia nas powaliły... Cukrowa Wróżka otrzymuje od nas foremki na cukrowe wypieki, a Jul dostanie jedyną w swoim rodzaju, niepowtarzalną foremkę na jajka sadzone ze stali nierdzewnej w formie głowy zajączka :)

Nobleva, za powalającą nazwę potrawy:
Żółta papryka nadziewana mięsem, może i wołowym, a może wieprzowym i wątróbką (bo coś mi to jednolite), to czerwone rzeczywiście jak czerwona fasola, a zielone to pewnikiem kolendra. Mam nawet nazwę: Nadziany Metys

Nobleva za rozbrajającą nazwę dostanie od nas doskonale okrągłą foremkę na jajko sadzone ze stali nierdzewnej.

oraz Misself, za odpowiedź najbliższą prawidłowej:
Moje detektywistyczne oko dostrzegło żółte papryczki Santa Fe pozbawione wnętrza, a zamiast tegoż wnętrza hummus lub pasta z czerwonej fasoli, czarne oliwki i listki kolendry. Poza tym ze zdjęcia emanuje pyszność. I autentyczność.

A dla Misself mamy pomarańczowy zestaw 8 miarek do płynów od 1.25ml do 235ml.

A teraz rozwiązanie zagadki:
Na zdjęciu są białe papryczki z pastą z czerwonej fasolu i czerwonej cebuli.

Specjalnie dla Państwa przepis - z gatunku - szybkich, łatwych i przyjemnych - na 2 osoby:

4 białe papryki
mała czerwona cebula
200g czerwonej fasoli (pół puszki)
papryczka chilli (mała)
sól, pieprz, sok z cytryny, świeża kolendra

Cebulę i papryczkę chilli siekam drobno; paprykom delikatnie ścinam górę i przecinam wzdłuż z jednego boku, usuwam gniazda nasienne. Fasolę odcedzam, wsadzam do blendera albo dużego moździerza. Zmielić na gładką pastę z cebulą, chilli, odrobiną soku z cytryny, solą, pieprzem i kolendrą. Nadziewam papryki, kładę na każdej spory kawałek masła i zapiekam w żaroodpornym naczyniu, odrobinę podlawszy wodą - 15-20 minut w 200-220 stopniach. Powinny się ładnie zapiec, jak na zdjęciu.

Podaję z odrobinką świeżej kolendry - są świetne tak na zimno, jak i na ciepło, bardzo dobre na przystawkę. Jeżeli zostanie wam nadzienia, spróbujcie zjeść je z pitą albo grzanką z dobrego chleba, pycha :)


P.S. Zwyciężczynie/zwycięzców konkursu prosimy o kontakt mejlowy: manra[na]o2.pl albo maciekemem[na]gmail.com. 
piątek, 06 sierpnia 2010
Urodzinowe menu

Menu menu menu:)

Wstepna propozycja menu - czerapana z naszej rocznej wirtualnej podrozy:
1. Szybki chleb mojej mamy z maslem (przepis podamy wkrotce)
...
Przystawki - mezze board, przebierac, wybierac:
- croquetas: http://allbutterbutter.blox.pl/2009/08/Wczesny-powrot-i-duzo-wrazen-Tapas.html
- FRP (fasola, rozmaryn, pomidory) : http://allbutterbutter.blox.pl/tagi_b/783/pomidory.html
- kokilki z makaronem i warzywami: http://allbutterbutter.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?568722

(jest tu jeszcze MNOSTWO MIEJSCA NA NOWE PRZEPISY! WRZUCAC, PROPONOWAC PROSZE!)

Glowne (mialo byc wegetarianskie, bedzie wegetarianskie): Lasagne z karczochami wg przepisu mamy Franceska (przepis wkrotce, o mamie Franceska tu: http://allbutterbutter.blox.pl/2010/01/Kuchnia-mamy-Franceska-czesc-1.html
i tu: http://allbutterbutter.blox.pl/2010/02/Tlusty-czwartek-u-Mamy-Franceska.html)

Deser: Eton Mess http://allbutterbutter.blox.pl/2010/08/O-koniecznosci-deseru.html

Do picia: wino do ustalenia, na deser Sangue di Giuda (trudno dostepne) albo Lambrusco (latwo dostepne): http://allbutterbutter.blox.pl/2009/08/Babelki-dar-prosto-z-niebios.html

I TORT.


Komentarze? Pytania? uwagi? inne propozycje?

Prosze zaczac kupowac produkty! :) i do zobaczenia!

poniedziałek, 22 marca 2010
Allbutter shortbread, część 2
Nooo, się działo.
Dwa komputery zdechły.
Dwie dętki rowerowe strzeliły dzień po dniu.
Dwoje zmęczonych zimą ludzi nawysłuchiwało się narzekań od mniejszych i większych zołz i makolągwów i miało ochotę wepchnąć kilka osób pod pędzący pociąg. Ale nie szkodzi. Wiosna, panie sierżancie, panie strażniku miejski, wszyscy mili panowie, którzy trudnicie się wypisywaniem mandatów za picie wina na wiślanych bulwarach. 

Na wiosnę wyciągamy z szafy zakurzone skrzydła i wyruszamy w inne części świata. Na początek - Niemcy, tuż po świętach. Ale już od połowy kwietnia będziemy nadawać ze Szkocji, toteż - już teraz - długo oczekiwany, wytęskniony, wyśniony - Przepis naThe Best Shortbread In The World.

Proszę sobie przygotować, co następuje:
kostkę masła
20 deko cukru pudru
200 gramów mąki
i 100 g semoliny (ew. mąki kukurydzianej)

Nagrzać proszę piekarnik do 150 stopni. Potem utrzeć cukier z masłem na puszystą masę, dodać przesianą mąkę i semolinę, ucierać, ugniatać - jak wygodniej. Następnie proszę rozwałkować na jakieś 2 cm i wyłożyć ciastem formę 22x22cm (ale niech Państwa ta sugestia nie ogranicza!). Jak już mamy ciasto w foremce, powinniśmy je podziabać nożem i wrzucić do piekarnika na niecałą godzinę (uwaga! polecam termoobieg, bo bez tego łatwo upiec kamieniaki). Zezłocą się - znaczy: trzeba wyjąć i posypać cukrem pudrem (jeszcze ciepłe!). Odstawić na chwilę i pokroić w kwadraty.

A potem jeść! Najlepsze z czarną herbatą. 


P.S. A co do miny Maćka - ostatnio tak się cieszył, jak Wisła wygrała z Barceloną. Czy kimś.
 
1 , 2