Krakowski blog kulinarny na emigracji. Londyn od kuchni. Kurczak tikka, crumpets, marmite i cider. Mind the gap!


Real Time Web Analytics
Nasz Newsletter
* indicates required
Blog > Komentarze do wpisu
Dobra Kolacja. 100%

Witam serdecznie naszych czytelników. Spałem dosyć długo. Dni, tygodnie, a w końcu miesiące mijały bez nowych wpisów z mojej strony. Coś się zacięło, ale bez obaw: nie przestałem gotować, łazić po różnych zakątkach, zjadać pyszne (i mniej pyszne) potrawy, próbować nowego i wracać do znanego dobrze. 

Dzisiaj powód przebudzenia jest szczególny. Młody człowiek, Kuba potrzebuje pomocy. Jest poważnie chory. Nie zastanawialiśmy się długo i postanowiliśmy zrobić co możemy, żeby coś ruszyć. Bogacze z nas raczej kiepscy, więc postanowiliśmy zorganizować kolację. Pierwsza w Londynie, bo tu jesteśmy. Termin to początek grudnia, miejsce to niezwykle ciepły i gościnny dom naszego znajomego Shamira. Będziemy gotować, karmić, poić i zabawiać dwójkę szczęśliwych zwycięzców aukcji zamieszczonej na Allegro.


Można spodziewać się najlepszej atmosfery, fajerwerków kulinarnych z udziałem tajnych składników, dobrego wina, boskiego deseru (właśnie jem szarlotkę autorstwa Gosi, więc wiem co mówię) i oczywiście domowego chleba z masłem.

W planach mamy jeszcze drugą kolację w Krakowie lub okolicach, ale jeszcze nie ma szczegółów. Sami rozumiecie, terminy ciasne i święta coraz bliżej. Wkrótce na blogu Maćkowe nadrabianie zaległości. Działo się, i dzieje wiele na kulinarnym poligonie. Wizyty gości, jedzenie zwykłe, niezwykłe miejsca i wiele innych atrakcji.

Relacja z przygotowań i samej kolacji oczywiście również pojawi się na blogu. Zapraszam jeszcze raz na kolację i do licytacji.

poniedziałek, 08 listopada 2010, maciekem
Tagi: kolacja

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: