Krakowski blog kulinarny na emigracji. Londyn od kuchni. Kurczak tikka, crumpets, marmite i cider. Mind the gap!


Real Time Web Analytics
Nasz Newsletter
* indicates required
Blog > Komentarze do wpisu
Moja słodka Zakopianka
Któż myśli o Zakopiance inaczej niż z obrzydzeniem należnym tej highway through hell, wiecznie remontowanemu wyzwalaczowi zwierzęcych instynktów, przez który podróży nie życzy się nawet krwawym dyktatorom?

Ja i Maciek. Co więcej, od niedawna ta przeklęta przez naród trasa zmieniła się dla nas w drogę do słodyczy i szczęścia. Otóż trzeba wyjechać jakieś trzydzieści kilometrów za Kraków i dotarłszy do Myślenic nie mijać ich jak zwykle, ale skręcić w prawo, przy nowowybudowanym wiadukcie, minąć na wpół martwy dworzec autobusowy, a następnie podążać za zapachem świeżo upieczonego ciasta - i już! Jesteśmy w pracowni cukierniczej J.R.D Sawiccy.

A tam - drożdżówek przeróżnych od podłogi po sufit - z serem, z kakao, z makiem, z marmoladą, z jabłkiem i jagodzianki! Jakie oni tam mają jagodzianki...! Słodkie, świeże ciasto (często jeszcze ciepłe, bo sprzedają się jak - tak, tak - ciepłe bułeczki), pyszne borówki (a nie frużelina, niech ją piekło pochłonie) i delikatna, na wpół wypieczona beza na wierzchu - pycha!

Są też rewelacyjne rolady biszkoptowe. Na codzień takich ciast nie jadam, bo to co można dostać w większości cukierni smakuje jak E-475 pomieszane z E-300 i wyjątkami z tablicy Mendelejewa. Ale myślenicka truskawkowa rolada to zupełnie inna bajka. Ciasto jest puszyste, jak na biszkopt przystało, a masa naprawdę smakuje truskawkami, a nie aromatem identycznym z naturalnym.

No i lody własnej produkcji - nie sposób wyjść z cukierni bez nich.

A najlepsze są ceny. Drożdżówki kosztują 60gr/sztuka (fakt, że małe, ale przynajmniej nikt nie oszczędza na jakości), lody - złotówkę za gałkę, a rolada, jeśli się nie mylę, 12zł/kg. Ciast tam innych mają jeszcze co niemiara, ale ja wiem co lubię i tego się trzymam.

Następnym razem jadąc w Tatry zróbcie sobie przystanek w Myślenicach. Chociaż na moment świat stanie się zdecydowanie mniej straszny.
wtorek, 18 sierpnia 2009, manra

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: maciekem, *.devs.futuro.pl
2009/08/18 17:22:28
A ostatnio jak tam byliśmy towarzyszyło nam dwóch autostopowiczów. Młode chłopaki, które mam nadzieję szczęśliwie wylegują się teraz na Chorwackich plażach, bo tam właśnie jechali autostopem. Widzę też potrzebę zatrzymania się w tej cukierni w trakcie podróży w przeciwnym kierunku. W Mogilanach, a to przecież między Myślenicami a Krakowem korek murowany, zatem wałówka się przyda, a szczególnie taka. :)
-
2009/08/18 17:48:21
O jak ja lubie takie miejsca ;) U mnie w mieście jest malutka piekarnia, która ma nienajlepsze drożdżówki, przeciętne ciasta, ale specjalizują się (sami to podkreślają) w pieczeniu chleba razowego, bez dodatków, spulchniaczy i innych wymysłów. Chleb jest boski, szybko się starzeje (i tak powinno być, bo co to za "naturalny" chleb, który przez 3 tygodnie jest taki sam i ma termin ważności w opakowaniu na pół roku w przód).
A znowu na drożdzówki chodzę na targ. Jest tam taka budka z pieczywem, gdzie sprzedają tanie słodkie bułeczki. Mój faworyt to cynamonka. Bułka drożdżowa o wyglądzie pączka (ale nie smażona) z nadzieniem cynamonowym oblana ciemną lub białą czekoladą. U...pyszne!
Ale się rozgadałam :))
-
Gość: maciekem, *.devs.futuro.pl
2009/08/18 21:51:04
a co to za miasto bo chleb razowy bardzo nas interesuje :)
-
granatowekorale
2009/08/19 20:23:27
na pewno zahaczę o tę cukiernię,bo wcześniej jadłam w niej tylko lody, a Ty narobiłaś mi smaka na te jagodzianki
-
artnow
2009/08/20 12:12:02
szkoda, ze nie wiedziałem o tym wcześniej - bbo dopiero co we wtorek jechałem tamtędy...

Pozdrawiam i zapraszam do siebie.



.
-
polinqa
2009/08/25 20:07:35
Uwielbiam rolady, sama robię głównie na święta, ale nabrałam teraz ochoty.
Ale najbardziej ujęło mnie to, że drogą na zakopianką może być słodka! Zapamiętam, bo póki co unikam tej trasy jak tylko mogę ;-)
-
zjedz_mnie
2009/08/25 21:47:00
No i teraz dopiero się o tym dowiaduje? Jak wróciłam? Rany, jak mi szkoda tych jagodzianek :)
-
Gość: polamerka, *.dsl.chcgil.sbcglobal.net
2009/08/26 04:59:57
juz mi slinka leci....
-
manra
2009/08/26 09:11:06
na szczęście zawsze są następne razy :)

jeżeli jeszcze coś uda mi się w okolicy odkryć, poinformuję niezwłocznie!